"Górka" szczęśliwa dla bialskiej Stali

TEKST
31 sierpnia 2013 , 18:52

W 5. kolejce III ligi śląsk-opolskiej BKS Stal zagrał z rezerwami Górnika Zabrze.

BKS Stal - Górnik II Zabrze 3:0 (1:0)

Bramki: 

1:0 Caputa (33')
2:0 Caputa (46')
3:0 Pontus (57')

Zółte kartki:
Caputa, Kopeć, Brychlik, Pontus - Kowalczyk


BKS Stal: Kozik, Kopeć, Sornat, Antczak, Zdolski, Caputa (61. Habdas), Luke (74. Sieńkowski), Czaicki, Rucki, Brychlik (64. Łybyk), Pontus (82. Dwornik).

Górnik II Zabrze: Płoskonka, Kiełtyka, Łukasiewicz, Otwinowski, Kowalczyk, Rusnak (Ł. Wolsztyński), Piwowarczyk (82. Furgacz), Bedronka, Płonka, Kucza, Papis (R. Wolsztyński).
 

Sędzia: Piotr Skoczylas (KS Częstochowa)


W 5. kolejce III ligi śląsko-opolskiej bialska Stal zmierzyła się z Górnikiem II Zabrze. Bielszczanie tydzień temu wygrali na wyjeździe z Polonią Głubczyce, natomiast rezerwy Górnika również na obcym terenie wygrały z Odrą Wodzisław Śląski. Podopieczni trenera Jana Furlepy w tygodniu wygrali także w Pucharze Polski z Pasjonatem Dankowice i awansowali do półfinału tych rozgrywek, dlatego też w meczu z zabrzanami chcieli podtrzymać serię zwycięstw.
Przez niemal całą pierwszą połowę dogodnych okazji do zdobycia gola nie było wcale. Bielszczanie konstruowali atak pozycyjny, a Górnicy skutecznie się bronili. Dopiero w 33. minucie meczu podopieczni trenera Jana Furlepy wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z lewej strony minęło Marcina Pontusa, ale świetnie akcję zamykał Seweryn Caputa, który z bliskiej odległości pokonał Marcina Płoskonkę. Jak się później okazało była to jedyna dobra okazja w pierwszej części meczu po obu stronach boiska. Warto więc pochwalić bielszczan za skuteczność, gdyż mieli jedną okazję i ją bezwzględnie wykorzystali. 
Druga połowa meczu rozpoczęła się dla bielszczan najlepiej jak mogła. Nie wszyscy kibice zdołali usiąść na swoich miejsach na trybunach, a BKS Stal prowadził już 2:0. Drugiego gola w meczu zdobył Seweryn Caputa. Kilka minut później okazję do podwyższenia wyniku miał Przemysław Brychlik, ale jego strzał był niecelny. Co nie udało się Brychlikowi udało się Marcinowi Pontusowi w 57. minucie. Napastnik bialskiej Stali wykorzystał świetne prostopadłe podanie od Dariusza Ruckiego i posłał piłkę do siatki nad bramkarzem gości. Mimo wysokiego prowadzenia bielszczanie nadal atakowali, ale szansę na bramkę mieli Górnicy. W 77. minucie po strzale piłka odbiła się od słupka, a chwilę później zupełnie niepilnowany w polu karnym Łukasz Wolsztyński główkował minimalnie obok bramki. Były to jedyne okazje goście w meczu, a po 90. minutach bialska Stal mogła się cieszyć z wysokiego zwycięstwa.